Doły i Górki. Jak zwał tak zwał, byle się dobrze miał!

DÓŁ. Najpierw przygnębienie, refleksyjność, rozdrażenienie, obniża się nastrój. Patrzymy na siebie samego oceniając bezlitośnie to, co nam nie wyszło. Albo, jeśli wyszło, to efekt miał być inny, a odczucia bardziej błogie. A nie są. Rodzinie też się obrywa. Zalewa poczucie bezsensu w czymkolwiek. Nic się nie chce, jesteśmy zmęczeni niczym. To, co wczoraj radowało, dziś […]